„Trzeba mieć spokój w głowie by wygrywać”

„Trzeba mieć spokój w głowie, by wygrywać” – słowa znajomej biegaczki, mistrzyni i rekordzistki Polski  w biegach 24 godzinnych – Patrycji Bereznowskiej skłoniły mnie do refleksji i poniższego wpisu. Wiem o czym piszę, gdyż sama właśnie dzięki spokojowi w głowie wiele razy wygrałam w życiu. Mam również przyjemność pracować z biegaczami i widzę jak niezmiernie ważna jest – w tej czy innej dyscyplinie sportowej, ale również w życiu codziennym –  wewnętrzna równowaga.

Nasz mózg na przestrzeni dziejów wypracował sobie skuteczną metodę pracy – ostrzegawczość. Trzeba mieć świadomość tego, iż u człowieka pierwotnego głowa MUSIAŁA pracować w takim trybie. Z prostej przyczyny – wypracowanie trybu ostrzegania gwarantowało przeżycie całego organizmu. Gdy człowiek w jaskini nie przewidział, że może się stać czyimś obiadem lub kolacją szybko kończył swój żywot. Niestety ewolucja nie przewidziała, że na dalszych etapach dziejów będziemy żyć w bezpiecznym środowisku. Nasze życie dziś toczy się bez większych zagrożeń – dzikie plemię nie czyha na wycieraczce, aby zanieść Cię na obiad dla wodza, również po ulicach nie biegają groźne i głodne zwierzęta. Bezpiecznie wychodzisz do pracy i równie bezpiecznie wracasz do domu.

Do tej pierwotnej ostrzegawczości naszego umysłu dokłada się przebodźcowanie i zmęczenie. Charakterystyką naszych czasów jest życie pod presją, w biegu, w stresie. Ilość bodźców, jakie docierają do naszego twardego dysku jest dziś ogromna! Prasa, telewizja, internet, radio, wszechobecne bilbordy, neony, reklamy, hałas, tłum na ulicach… Głowa stara się to wszystko przetworzyć i wyciągnąć jak najwięcej informacji, które mogą zagrażać życiu. Dokładne tak! Bo nasz mózg wciąż nie wie, że czasy się zmieniły. Wciąż niezmiennie funkcjonuje w trybie ostrzegawczym.

Jak to wpływa na życie człowieka w XXI wieku?

Przejawia się to w każdej dziedzinie życia:

  – w związkach, w relacjach z partnerem, z rodzicami, dziećmi, sąsiadami, znajomymi, czy zwykłymi przechodniami lub innymi kierowcami na drodze;

– w pracy, w relacjach ze współpracownikami, szefem, w podejściu do wykonywanych zadań, kwestii zarobkowych, rozwoju zawodowego, kreatywności i rozwiązywaniu problemów;

– w podejściu do pieniędzy, w obchodzeniu się z nimi, obfitości lub jej braku;

– w kwestiach zdrowotnych, życiu codziennym, w miłości, w realizacji swoich marzeń czy pasji, w podejściu do siebie, w sporcie itp.

Przykład: jeśli będziemy uważać, że pieniądze szczęścia nie dają – nigdy tych pieniędzy nie będziemy mieć wystarczająco w życiu;

Jeśli będziemy uważać, że wszyscy mężczyźni są okropni – nigdy nie znajdziemy wymarzonego partnera na życie;

Jeśli będziemy uważać, że nigdy nie damy rady przebiec maratonu – głowa zrobi wszystko, żeby tak było;

Jeśli będziemy myśleć, że nie jesteśmy warci miłości – nikt nas nigdy nie pokocha;

W swojej pracy trenera spotkałam się już z tysiącem różnych ostrzegawczych myśli, jakie siedzą w ludzkich głowach. Każda z nich nie wspiera, nie pomaga – ale hamuje, blokuje. W konsekwencji pojawia się stres, lęk, niepewność, złość, agresję, smutek.

Wracając do biegaczy – gdy zawodnik bierze udział w zawodach konieczne jest, aby miał spokój w głowie. Brak tego elementu podczas zawodów powoduje, że głowa zaczyna analizować wszystko to co dzieje się na trasie pod względem potencjalnego zagrożenia. Nasz mózg zużywa od 20% do 30% energii jaką mu dostarczamy w postaci pożywienia. Jeśli podczas zawodów zaczyna głębokie analizy tym bardziej zasób energetyczny w organizmie jest szybciej zużywany. W końcowym wyniku zawodnik zwalnia, brakuje sił, energii, lub głowa przekonuje, że trzeba zejść z trasy, przegrywa o sekundę lub dwie. A wszystko to tylko dlatego, że nie ma spokoju w głowie. Logicznie myśląc mózg nie pomaga. Ale mózg o tym nie wie i pomaga jak potrafi, czyli zbiera dane z otaczającej rzeczywistości, aby ostrzec nas przed zagrożeniem!

Czy biegasz, czy nie, czy jesteś w związku czy nie, czy masz pracę czy nie – w każdym przypadku głęboki układ limbiczny działa na trybie ostrzegawczym.

Kiedy masz spokój w głowie żyje Ci się lepiej, w harmonii ze sobą i światem, w dobrej energii do działania, w poczuciu mocy i sprawczości. To taki stan kiedy wiesz, że poradzisz sobie w każdej sytuacji, kiedy wyzwania dnia codziennego nie są wyzwaniami, tylko po prostu – życiem, Twoją najpiękniejszą przygodą jaką masz okazję przeżyć. Są radości i są smutki – gdyż z tego składa się ludzkie życie. Radzisz sobie, zdobywasz własne szczyty, czerpiesz satysfakcję ze swoich pasji, pracy. Promienne zdrowie towarzyszy Ci każdego dnia. To równowaga, balans. Spokój. Naturalny stan Twojego ciała i umysłu.

Dobra wiadomość jest taka, że umysł można nauczyć tego, jak właściwie i skutecznie ma Ci pomagać. Można w prosty i szybki sposób nauczyć mózg, że to co wydaje mu się zagrożeniem w rzeczywistości nim nie jest. Gdy umysł będzie spokojny, zajmie się rozwijaniem naszego potencjału, zajmie się twórczym myśleniem, zajmie się wygrywaniem, realizacją marzeń, planów i celów. Dlaczego? Ponieważ to co napotka na swojej drodze nie będzie już analizował jako zagrożenie. Będzie wiedział, że to co nas spotyka jest tylko wydarzeniem, z którego możemy wyciągnąć lekcję, naukę, doświadczenie.

Jeśli chcesz uzyskać spokój w jakiejkolwiek dziedzinie życia, potrzebujesz pomocy zapraszam do kontaktu tutaj.